001 – W klubie
W klubie jak to w sobotę wieczór było multum ludzi, wszystkie stoliki przy parkiecie były pozajmowane, przeważnie siedziały tam jakieś obściskujące się pary lub mniej lub bardziej wypite grupy nastolatków. Gdzieniegdzie zdarzała się osoba która przesadziła z alkoholem i leżała bezwładnie oparta głową na stole. Parkiet również był pełny, wszyscy wymachiwali rękami i skakali do rytmów techno, niektórzy nawet wrzeszczeli.
DJ Bax właśnie puszczał swój nowy remix, jedną ręką majstrując coś przy konsolecie a drugą trzymając w górze. W tej chwili podeszła do niego jakaś dziewczyna:
- Nieźle ją postarza ten makijaż, przynajmniej o jakieś 4 lata… hmm, ciekawe czy ma jeszcze jakieś mleczaki – pomyślał, po czym dziewczyna się odezwała:
- dwie – i wręczyła Djowi dwa banknoty, ten zaś zwinnym ruchem schował pieniądze w tylnej kieszeni z przedniej zaś wyjął dwa foliowe woreczki z wielką tabletką w każdym z nich. Dziewczyna zniknęła tak szybko jak się pojawiła a wzrok DJ Baxa przykuł jakiś młody chłopak, na oko koło 16-tu lat. Siedział samemu przy stoliku i rozglądał się gorączkowo po parkiecie. Był lekko pobladły i ledwie było widać jego źrenice, drżały mu ręce.
- Strasznie naćpany, nie przypominam sobie żebym mu coś sprzedawał… chyba mam konkurencję. – pomyślał DJ nie spuszczając wzroku z nastolatka. Ten akurat wstał i ruszył tanecznym krokiem w kierunku parkietu a po chwili tańczył już koło jakieś szczupłej brunetki ubranej w skąpe białe spodenki i biały stanik które tworzyły niesamowity efekt na opalonym, mocno wysolaryzowanym ciele w ultrafioletowym świetle. Grzegorz – bo tak miał na imie DJ Bax zauważył że nastolatkowie ukradkowo wymieniają między sobą spojrzenia a na twarzy brunetki zagościł nawet nieznaczny uśmiech. Grzegorz przez chwilę przestał zwracać uwagę na młodzieńca, teraz jego wzrok przyciągała pupa brunetki którą wywijała z taką gracją że nie sposób było oderwać od niej oczu. Stało się to dopiero za sprawą nastolatka który nagle wręcz przyssał się do ust ponętnej brunetki i zaczął ją całować. Trwało to może z dwie sekundy nim został odepchnięty, ale ogarnęła go chyba jakaś dzika furia bo zamachnął się reką i podrapał paznokciami brunetkę po szyi zostawiając 3 równoległe ślady. W tym momencie podbiegło czterech umięśnionych ochroniarzy, jeden z nich uderzył nastolatka w nos po czym oszołomionego wynieśli na zewnątrz. DJ Bax pokręcił głową, poprawił słuchawki i puścił kolejny kawałek.
W tym samym klubie, tyle że na wyższej kondygnacji, w rogu siedziały dwie osoby, na oko po 20-tce – młoda, urocza dziewczyna o nieco surowym wyrazie twarzy i krótko ścięty chłopak o przenikliwych czarnych oczach i ciemnej karnacji. Atmosfera między nimi wyglądała na napiętą, całkowicie nie zwracali uwagi na to co dzieje się wokół nich.
- Słuchaj Weronika, ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad tym dlaczego między nami nie jest już tak jak kiedyś…
Weronika tylko spoglądała smutno na chłopaka, mimowolnie jakiś mięsień na jej twarzy drgnął, przeczuwała w jakim kierunku zmierza ta rozmowa – mimo wszystko starała się nie okazywać żadnych emocji
- …dlatego myślę, że lepiej będzie jeśli damy sobie spokój i pozostaniemy przyjaciółmi…
Po chwili ciszy Weronika wyszeptała tylko – a może odpoczniemy tylko od sobie na jakiś i znów będzie jak dawniej?
- Nie sądzę aby to był dobry pomysł… To koniec. – W tej chwili wyświetlacz w telefonie który leżał na stole zapalił się a telefon zaczął wibrować. Weronika zdążyła odczytać napis „Numer prywatny” nim chłopak wziął telefon i pospiesznie wcisnął czerwony guzik i zmieszany opuścił wzrok na stół. Siedzieli tak przez chwilę, po czym powiedział – przepraszam, muszę już iść – i pospiesznie wyszedł.